W środę, 30 maja skorzystaliśmy z zaproszenia państwa Ludwiczaków, rodziców naszego kolegi – Borysa. Wizytę rozpoczęliśmy od warsztatów stolarskich. Tata Borysa – stolarz pan Paweł, pokazał nam w jaki sposób, z użyciem jakich narzędzi i maszyn można zrobić kuchenne deski do krojenia. Zaczęło się od pocięcia drewnianego pieńka na deski. Surowe drewno wymagało jeszcze dalszej skomplikowanej obróbki. Najpierw należało nadać desce odpowiednią grubość i tu skorzystaliśmy z heblarki. Potem z użyciem komputerowo sterowanej maszyny, w desce zostały wyżłobione rowki (maszyna robiła wrażenie –imponowała wielkością i precyzją). Następnie przy użyciu piły tarczowej deska została pocięta na 22 deseczki. Każdy z nas otrzymał na własność jedną i musiał ją wyszlifować papierem ściernym, tutaj z pomocą przyszedł nam dziadek Borysa z kolejną maszyną- frezarką. Równiutkie, gładziutkie deski należało zaimpregnować. Trochę się zdziwiliśmy, bo w drzwiach stolarni pojawiły się mama i babcia Borysa z butelkami oleju jadalnego, którym smarowaliśmy nasze deski. Okazało się, że to nie koniec atrakcji. Zostaliśmy zaproszeni do ogrodu państwa Ludwiczaków. Tam czekało na nas prawdziwe przyjęcie. Rarytasem był tort przygotowany przez babcię Helenkę. Zajadaliśmy przysmaki, a Borys zaprosił nas do zabawy na jego placu zabaw. Poznaliśmy też prababcię Adelkę, która z uśmiechem na twarzy obserwowała bawiące się w jej ogrodzie dzieci. Było niesamowicie, a Borys okazał się wspaniałym gospodarzem. Prawdziwe rodzinne spotkanie. Dziękujemy serdecznie!!!

Share This